Mała kuchnia w bloku – czyli jak rozplanować małą kuchnię?

Dziś mam dla was post inny niż wszystkie. Opisze wam jak zaprojektowałam moją pierwszą kuchnię. Piszę pierwszą, ponieważ mieszkanie z tą kuchnią już sprzedało się w ciągu 2 dni od wstawienia ogłoszenia. Dużą wagę przykładam zawsze do tego, aby kuchnia była funkcjonalna i żeby wszystko było pod ręką.

Wkrótce będę projektowała jeszcze mniejszą kuchnię w kawalerce, ale o tym niebawem będę pisać.

Dziś mam dla was mój projekt kuchni jako inspirację. Projektując tą kuchnię skupiłam się na tym, aby wszystko było pod ręką. Dodatkowa szafa, w której będą  dodatkowe szafki na talerze, garnki, przyprawy itd.

W poniższym projekcie nie widać lodówki, bo ciężko było mi ją zaprojektować w programiku ikea, dlatego z drobnymi modyfikacjami ( w domu mam złote rączki) udało mi się wbudować lodówkę w szafę.

 

Wyspa miała dla mnie ogromne znaczenie. Bardzo dużo gotuje, piekę ciast i chciałam mieć swoje miejsce aby był w miarę duży blat i można to robić swobodnie. Wyspa przydaje się też w sytuacji kiedy przygotowujemy przystawki a w dużym pokoju są goście.

 

Wbrew opinii niektórych osób, uważam, że kuchnie ikea to doskonały produkt. Dzięki programowi do projektowania samemu można zaprojektować sobie kuchnie. Trochę to trwa, ale dzięki temu wszystko jest tak jak chcemy. Projektując tą kuchnię robiłam to sama. Czułam się swobodnie. Ostatnio natomiast będąc w ikea niestety Pani tam pracująca przysiadła się do mnie i zaczęła mi projektować po swojemu, co bardzo mi się nie spodobało. Rozumiem, że chcą pomóc, ale zmuszanie do pewnych rozwiązań, czy oświetlenie uważam, że nie jest na miejscu i szczerze powiedziawszy odechciało mi się tam siedzieć.

Poszłam do domu, włączyłam komputer i zaczęłam sama się bawić i ustawiać szafki w/g własnego uznania.

Na podłodze jest gres szkliwiony. Duży w kolorze ecru. Na ścianach farba tikurilla – morning silk

Parapet tradycyjny został wymontowany a w jego miejsce został wstawiony blat jako przedłużenie szafek i połączenie z wyspą.

Tak wygląda gotowa kuchnia już po realizacji. Planowanie kuchni warto, aby było przemyślane. Również istotne jest oświetlenie.

Projektując tą kuchnię wiedziałam, że za kilka lat będziemy sprzedawać mieszkanie, więc tak ją zaprojektowałam, aby była ona uniwersalna, bez osobistych akcentów. Chodzi mi o to, że osobiście uwielbiam takie kuchnie, które są jasne, bez przesytu, czy indywidualnych udziwnień typu, niebieskie czy turkusowe ściany, firanki itd.

Ta kuchnia miała być prosta, praktyczna, posiadać dużo szafek i miejsc do przechowywania. Mimo iż jest to mieszkanie, kuchnia jest istotnym miejscem i spędza się w niej dużo czasu. Musiała być ładna ale skromna i dobrze wyposażona.

Nie bez przyczyny w chwili kiedy wstawiłam ogłoszenie na sprzedaż mieszkania – w ciągu 1 dnia odezwali się klienci i odrazu chcieli kupić mieszkanie. Oczywiście inne pokoje też były istotne, ale sposób urządzenia mieszkania i wykorzystania kolorów również ma istotne znaczenie.

W kuchni wybiłam ścianę a w jej miejsce postawiłam szafę z lodówką, która z drugiej strony była ścianą do TV.

 

Co warto wziąć pod uwagę planując małą kuchnię?

  1. dokładne rozmieszczenie kontaktów -> gdzie i ile sztuk ma być. Jest to o tyle pomocne bo robiąc coś czasami ich brakuje 😉
  2. Oświetlenie – ważne jest, aby nie tylko skupiać się na żyrandolu, czy plafonie, ale również dodatkowe, które nadaje ciepły klimat.
  3. jak największą ilość szafek i szuflad. Nawet szuflady w szafkach 🙂 unikamy dzięki temu zagracenia kuchni, wszystko ma swoje miejsce.
  4. Miejsce na zmywarkę, piekarnik – jaki piekarnik – ja wybrałam z szufladą, cudowny i bardzo ekonomiczny.
  5. kolory, jeżeli planujesz sprzedać za kilka lat mieszkanie, postaraj się wybrać neutralne kolory 🙂 kupujący chętnie takie kupują 🙂
  6. Istotny jest trójkąt roboczy – to miejsce w którym najczęściej się poruszamy – lodówka, zlew(zmywarka) piekarnik.. powinno być tyle miejsca, aby swobodnie się do nich dostać, bez przeciskania itd. średnio to 1,2 – do 2 metrów. W małej kuchni jest problem, ja miałam 1,3m między wyspą a piekarnikiem, 1,5 miedzy wyspą a zmywarką a lodówka w szafie obok.
  7. Strefa robocza – im więcej blatów tym lepiej. Blat to podstawa i musi być. Robimy przecież posiłki, śniadania, obiady itd, a jeżeli ktoś kocha gotować musi być go ja najwięcej. Dlatego też skusiłam się na wyspę, wyburzając ścianę. Im więcej blatów roboczych tym lepiej.

Kiedyś ktoś mnie zapytał dlaczego nie zamówiłam kuchni na wymiar. Wychodzę z założenia, że w dzisiejszych czasach nie trzyma się kuchni 50 lat. Średnio badania pokazują, że kuchnie zmieniamy co 10-20 lat. Najzwyczajniej nudzi nam się nasza kuchni i chcemy zmian. Czegoś świeżego. Dlatego też wydawanie 50, czy 100 tysięcy złotych na kuchnię, która będzie wyglądała podobnie do tej z ikea, czy nawet z podobnych materiałów mija się dla mnie z celem. Szczególnie, że ikea daje bardzo długo czas gwarancji na swoje kuchnie. Przez wszystkie lata kuchnia wyglądała jak nowa i nic się z nią nie działo.  I nie, nie jest to post sponsorowany. Uwielbiam meble Ikea i uważam, że warto je kupować. Robiąc wkrótce metamorfozę, znowu zamówię kuchnię z ikea 🙂

 

Wkrótce będę robiła metamorfozę małej kuchni. Efekty oczywiście opiszę 🙂

  • Ania Kowalska

    Piekna kuchnia