Destylarnia Whisky Glenfiddich w Dufftown – Szkocja. Miejsce, które koniecznie trzeba odwiedzić!

Dufftown – miasteczko z wyglądu bardzo szare. Jedziemy autem, ani żywego człowieka. Pierwsza myśl czy tu ktoś żyje? Jakby z jakiegoś filmu.

Początkowo miasto nazywało się Mortlach, jednak w XIX wieku hrabia Fife zmienił nazwę miasta na obecną. Liczba ludności nieco powyżej 1600 osób. Więcej o Szkocji przeczytacie w moim wpisie: http://kuchnia-smaku.pl/szkocja-na-wakacje-czyli-cos-dla-osob-lubiacych-spokoj/

Można się tam dostać lecąc samolotem do Aberdeen i kolejno autem, lub lecąc do Glasgow i kolejno autem. Jednak z Aberdeen jak widać jest bliżej. W otoczeniu niewielu kilometrów destylarnie możemy spotkać na każdym kroku. Jednak Glenfiddich jest inna niż wszystkie.

Początkowo chcieliśmy odwiedzić inną destylarnię. Problem w tym, że była to niedziela i niektóre miejsca były zamknięte. Jadąc przed siebie zobaczyliśmy znak zapraszający do Glenfiddich. Hej przygodo, więc pojechaliśmy za nim. Naszym oczom ukazał się wielki kompleks z parkingiem i wielkim logo na budynku Glenfiddich. Wychodząc z auta w powietrzu czuć zapach alkoholu. Pogoda deszczowa, ale ciepło. Klimat niesamowity.

Idąc dalej wchodzimy do centrum obsługi klienta. Wejście już napawa niezwykłą elegancją i profesjonalizmem. Cały personel w białych koszulach i cudownych spódnicach w szkocką kratę o cudownych kolorach.

Już nawet sama łazienka dla kobiet z kominkiem i fotelami może przypaść wam do gustu. 🙂

Bilety nie były tanie, bo najtańszy był w 2016 roku za 10 funtów od osoby – teraz ceny mogą się różnić ale w ramach biletu zwiedzacie całą destylarnię z przewodnikiem w języku angielskim. Z nami były też osoby z USA, Kanady, Chin i Szwecji. Niesamowite jak osoby, które się nie znają w jednym miejscu spędzają wspólnie czas. Cudowne miejsce. Pani przewodnik bardzo profesjonalna. Natomiast podczas degustacji, która jest w cenie biletu zapytała kto prowadzi auto – ci co prowadzili nie mogli kosztować tego cudownego trunku, tylko otrzymali małe buteleczki do domu 🙂 Bardzo miło z ich strony.

Również na pytanie jednej z osób czy whisky pije się z colą, poczuła oburzenie. Picie whisky z colą to poniżanie całej historii whisky i tego kunsztu. Więc jak tam będziecie nie zróbcie wtopy 😉

 

Co należałoby wskazać to to, że Glenfiddich, założona w 1886 roku przez braci Grantów do dziś jest prowadzona przez rodzinę. Nie sprzedała się ani również nie ma obcego kapitału. Wszystko pozostaje w rękach rodziny założycieli. Ten trunek znany również w Polsce można na miejscu zakupić i tak samo wypróbować wszystkie smaki.

Podczas wycieczki – niestety nie można było robić tam zdjeć obejrzeć można miejsce gdzie whisky leżakuje w beczkach posegregowana na lata. W 2017 roku miało dojść do otwarcia 50-letniej beczki, z której jedna butelka miała kosztować kilka tysięcy funtów. Obecnie już jest dostępna na stronie https://www.glenfiddich.com/collection/rare-and-vintage/50-year-old/

Nazwa Glenfiddich pochodzi z połączenia słów GLEN -> Dolina   i Fiddich  ze Szkockiego -> Jeleń.  Dlatego też w logo marki jest Jeleń.

Czym się różni Single Malt od Blended Malt?

Pijąc whisky niektórzy wybierają marki nie widzą jednak jaka jest różnica. Różnica polega na innych zbożach, innej destylacji, innych beczkach.

Jakość beczek ma ogromny wpływ ponieważ destylarnie takie jak Glenfiddich używają 2 do 3 razy beczki do leżakowania whisky. Natomiast Blended Malt niek nawet nie jest w stanie tego określić, ponieważ nikt tego nie kontroluje. Wprost można stwierdzić, że whisky leżakująca w beczce którąś z rzędu jest niskiej jakości. Blended Malt można kupić prawie wszędzie i jest produkowana masowo na wielką skalę, jeżeli chodzi o single malt dystrybucja jest wybiórcza i ograniczona. Podczas oględzin miejsc gdzie whisky leżakowała Pani stwierdziła, że blended jest rodzajem whisky, która skłąda się z dużej ilości składników. Jednak warto zauważyć, że jak coś jest z dużej ilości składników nie koniecznie musi być dobre. Single malt jest wybiórczo destylowane dlatego smak single malt jest zupełnie inny niż blended whisky. Bardziej czysty i czuć jakość. CZego nie można powiedzieć po masowej whisky – na dodatek pitej z colą 😉

Poza tym whisky blended nie jest „wiekowa”. Ma zaledwie kilka lat. Przykładem blended whisky jest Johhnie Walker i Ballantine’s. Nie oznacza to, że takie whisky są złe. Są one dobre na swój sposób. Nie każdy bowiem lubi „moc” 😉

Podsumowując -> niesamowite miejsce, niesamowita historia. Od czasu wizyty jest to jedyna whisky, która gości w moim domu.

Polecam wycieczkę w to cudowne miejsce.